Bielizna jak kobiecość
Kobieta i mężczyzna – zupełnie różni, a tak podobni wbrew pozorom. Jednak obdarzeni absolutnie innymi atutami fizycznymi i intelektualnymi. Żadne z nich lepsze czy gorsze – zwyczajnie inne. Na szczególną uwagę w tej relacji zasługuje kobiecość, którą można wyrażać na tysiąc sposobów, najgorzej jest jednak wtedy, jak się próbuje ją zagłuszać czy zmieniać wbrew kobiecej naturze. Znacznie lepiej i przyjemniej jest poszukiwać źródeł i środków wyeksponowania kobiecości – niewątpliwie doskonale do tego celu nadaje się ładna bielizna.
Niczym tak wyraźnie, a jednocześnie subtelnie nie można opowiedzieć mężczyźnie o swojej kobiecości jak ładną haleczką, czy poprzez wyszukany komplet, biustonosz, czy stringi. Czasami także może być tak, iż to mężczyzna zapragnie obdarowując swoją wybraną – sam zdecydować co najlepiej pozwoli mu odnaleźć pełnie kobiecości u swej wybranej – czy ozdobny gorset, czy tez wyszukany biustonosz i stringi, a może przeurocza i kusząca koszulka…? Wielkością kobiety jest być kobietą i pozwolić mężczyźnie to zauważyć – to wystarczy – bo nie ma lepszego słońca pod którego ciepłem rozkwita kwiat kobiecości – jak blask męskiego spojrzenia. Nie ma lepszej pielęgnacji – jak delikatny dotyk jego dłoni… Nie ma bezpieczniejszego miejsca – niż męskie ramiona…
Można tylko zadąć pytanie – czy do tego potrzebna jest bielizna, czy raczej jej brak – wyszukane gorsety, śliczne body czy szykowne halki piękniejsze niż niejedna karnawałowa kreacja? Taka bielizna nie powinna być niczym przykrywana – no chyba, ze jedynie blaskiem kobiecego wdzięku! Pytania o ładną bieliznę w odkrywaniu kobiecości – To tak jakby pytać, czy do pisania potrzebne są litery, albo szklanka do picia. Rozsypany rząd liter nie da wiersza – a z pustej szklanki nie ugasisz pragnienia – podobnie sama bielizna będzie bezużyteczna, ale w danej sytuacji wydaje się być niezastąpiona. Bo czy śliczny biustonosz, stringi, komplecik, czy pas do pończoch nie są najlepszą z dróg do poznawania kobiecych tajemnic?
Po co wiec – doprawdy nie rozumiem – kobiety niejednokrotnie dobrowolnie wyzbywają się swej kobiecości, nie dając mężczyznom najmniejszych szans na kształtowanie i podkreślenie kobiecości swych wybranek. Emancypacja, współzawodnictwo płci i dziwna walka kto jest lepszy, a kto gorszy jest zupełnie bez sensu – nikt nie jest lepszy, nikt gorszy – ważne, że razem stanowimy doskonałą całość nawet pod względem intelektu – kobieca wnikliwa analiza i męska dokonała synteza – psychologia już dawno to ustaliła tylko do adresatów nie bardzo to dotarło…